Jeziorko polodowcowe w Sadykierzu

W Sadykierzu w gmimie Ostrów znajduje się prawdopodobnie jedyne jezioro polodowcowe na Podkarpaciu. Czy może raczej znajdowało się. Otóż - wyschło do zera, została po nim tylko lekko podmokła niecka. To pierwsze zdjęcie jest z sierpnia 2019, obecnie wygląda tak: Dla porównania znowu 2019 rok: I stan obecny: Także jeśli ktoś chciał tu sobie przyjechać posiedzieć nad wodą w środku lasu to już raczej nie ma do czego. Ja zrobiłem sobie obczajkę okolicy - na skarpie po zachodniej stronie jeziorka…

0 Komentarzy

Tak wygląda typowy 15 sierpnia

(*) Jak jesteś w południowej Polsce i rok pogodowy nie odbiega od średniej. Dla mnie to też zawsze dwa tygodnie urlopu. W tym roku się lekko przeciągnie. Dzisiaj szybki przelot po okolicach domu rodzinnego. Późne lato to najładniejsza część roku - wyżowa pogoda, ciepło ocierające się o żar, ale już z chłodnymi wieczorami, liście na drzewach lekko złote od suszy. Wcale bym się nie obraził gdyby tak wyglądał cały rok. No, ewentualnie jeszcze miesiąc zimy z metrowym śniegiem i mrozem…

0 Komentarzy

Tu się jeździ dla widoków

Zaczynamy tripa o 14:30. Późno nie? Może i tak, ale nic nie ucieknie. Najwyżej się tripa skróci. Start z Lipowej, Dolina Zimnika chłodna jak zawsze. Klasa w upale na 30 oczek. Podjazd na Skrzyczne robimy drugą najlepszą opcją jaką znam czyli pożarową L-5 (najlepsza to wyciąg w Szczyrku). Całość pod schronisko zajęła nam jakieś 2h 10min Ach, ten prąd. W schronisku zabawiamy dłuższą chwilę, to zresztą zupełnie normalne dla naszego duetu. Piwko, serek zwany potocznie łoscypkiem po którym nawet niedźwiedź…

0 Komentarzy

Masyw Rysianki trawersami stoi

Jest sierpniowy poniedziałek, od roboty wolny cały dzień, niby masz coś tam załatwić ale bez spiny, są drugie terminy. Pakujesz więc najpotrzebniejsze rzeczy, kupujesz bilet na pociąg (Koleje Śląskie, to może być wasza reklama) i jedziesz na z góry upatrzone pozycje. Wysiadasz z pociągu w Węgierskiej i turlasz się 45min do końca Żabnicy. Upał w pełnym słońcu jest nie do zniesienia, jakoś 36*, chociaż tyle dobrego, że w suchym powietrzu. W lesie zaczyna być znośnie, ale co z tego jak…

2 komentarze

Na kaca najlepsze jest czyste, górskie powietrze

Ahh, Rymanów Zdrój! Jakież to jest piękne miejsce. Najpierw przyjeżdżali tu moi dziadkowie w latach 80/90 zeszłego wieku. Potem moi rodzice razem ze mną i siostrą. Całe lata gimnazjalno-licealne siedziałem tu i jeździłem po okolicznych górach. Dla szczawika z pierwszym fullem w 2010/2011 roku to było coś! Miałem 16 lat, rower, nic do roboty i czas. Czas o który dzisiaj muszę walczyć wszystkimi dostępnymi metodami. Nie ważne, że dzisiaj mam tu 300km, kilka razy w roku muszę tu przyjechać. Czasem…

0 Komentarzy

Bendoszka i Praszywka

Mam w tym roku do zrobienia kilka szlaków w Worku Raczańskim na które zawsze były nie po drodze. Grzbiet Bendoszki i Praszywki był jednym z nich. Podjazd robię stokówką mniej więcej przy zielonym szlaku z Rycerki Z Przegibka zmywam się po kilku minutach - za dużo ludzi. Na szczyt Bendoszki można sobie podjechać tą ścieżką z prawej strony - odpada nam buksowanie koła na luźnych kamerdolcach. Na Bendoszce jest tak jak lubię - mało ludzi, piękna panorama na północ przy…

0 Komentarzy

Wytapianie tłuszczu – vol.1 Borówa

Muszę przyznać sam przed sobą że spasłem się jak świnia w ciągu ostatniego roku. Ale nic nie może wiecznie trwać więc już od dobrego miesiąca żre mniej i przy każdej możliwej okazji chodzę na rower. Postępy są. Dzisiaj na tapecie singiel borówa, czyli najpierw podjazd na Magurkę. Po wypadzie na Chrobaczą sprzed tygodnia musiałem kupić nowego laczka na przód, więc jest znany i przeze mnie lubiany hajek. Ostatni raz miałem takiego w 2013, jeszcze w epoce jazdy na 26. Jaskinia…

0 Komentarzy

Pękła mi guma..

Nie pamiętam kiedy ostatni raz poszedłem na rower w deszcz. Zrobiłem się wygodny z wiekiem. Ale raz na czas można. Plan - Chrobacza. Wodospad wędrowców niezbyt zachwycający. Taka kaskada to jest na prawie każdym potoku jak się dobrze poszuka w okolicy Bielska. Tu Krzychu pokazuje że jest ok Marzyłem o zdjęciach w takiej pogodzie kilka miesięcy. Gdybym się wcześniej z ziomkiem nie ustawił to do dupy bym pojechał a nie w góry, za chuj by mi się nie chciało w…

1 Komentarz

Skrzyczne po latach

Miałem wolne dzisiaj i nie mogąc się zdecydować na żadnego konkretnego tripa postanowiłem pojechać na Skrzyczne. Plus mieszkania w Bielsku - do Szczyrku z korby, potem połowa góry gondolką a druga połowa już na kołach. Widoków dzisiaj nie będzie - wszytko zamglone, chmury przewalają się z jednej strony na drugą. Ważne za to że w czwartek nie ma prawie ludzi na szlaku. Podjazd z Hali Skrzyczeńskiej do szczytu stokówkami to zaledwie 30min. Pod schroniskiem niestety czar pustych gór pryska, wiec…

0 Komentarzy

Krawców Wierch

Piątek i okno pogodowe na kilka godzin powoduje swędzenie dupy - trzeba gdzieś pojechać. Szybka kalkulacja - tu mi się nie chce, tam chyba braknie prądu, no to dobra - Krawców Wierch. Aż dziw że nigdy nie byłem. Do Rajczy pkp, potem na przęł. Glinka na najbardziej mulastej mapie, bo jednak wolałem mieć na cześć szlakową prąd bez limitu pod nogą. Z przęł. Glinka postanawiam początek szlaku ominąć słowackimi stokówkami. W około cały czas krążą chmury z krótkim ale solidnym…

0 Komentarzy

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru