Grota Komonieckiego i skansen w Ślemieniu

Kontynuując dobrą passę jeżdżenia w góry max co 3 dni, postanawiam odwiedzić bardzo charakterystyczne miejsce w Beskidzie Małym. I nie, nie jest to Łysa xd. Wiele filmów i opisów tego miejsca widziałem, ale zawsze było nie po drodze. Bo wytracanie wysokości jak sie jedzie msb jest bezsensu, a grota nie jest po drodze w żadnym sensownym przebiegu tripa. Do żywca desant pkp, potem trochę ponad 20km asfaltów 3cio rzędnymi drogami O tam byłem jeszcze przedwczoraj. W Ślemieniu postanawiam odwiedzić Żywiecki…

0 Komentarzy

Wytrzymasz 3 dni bez internetu?

Jak odpowiesz na to pytanie? Że nie ma szansy, co to za męczarnia, ja chce z powrotem do miasta, oddajcie mi 5G, możecie w nagrodę oddać też smog, korki i wkurwiających ludzi, ale muszę koniecznie co 15 min widzieć kto jaką rolkę mi na ig wysłał. Albo odwrotnie - no przecież wychowałem(am) się bez albo z raczkującym internetem, gdzie taka 15 sekundowa rolka ładowała się 2 godziny, to co za problem 3 dni przeżyć. Mogę nawet tydzień, albo i dwa,…

0 Komentarzy

Muńcuł speedrun

Plan był taki żeby w jak najkrótszym czasie wjechać i zjechać z Muńcoła (chyba tak się odmienia?). Start i meta Rajcza centrum pkp. Z doliny Danielki na przęł. Kotarz trawersuje zajebista stokówka, tak zdobywam 400m przewyżki. 30 min. Na tym rozdrożu trzeba na prawo, lekko w doł. Całkowicie nieintuicyjnie. Robię speedrun bo wszedzie dookoła pada, mnie też mżawka łapie co chwilę, ale jeszcze taka, że nie przelewa się przez las do samej ziemi. Jak nie muszę chować elektroniki z kieszeni…

0 Komentarzy

Retro trip

Jak już widzieliście we wcześniejszym poście, ogarnąłem nowego, starego gruza. Jako że póki co mieszkam tu gdzie mieszkam, trzeba było go przetestować. Góry weryfikują błyskawicznie nasze wyobrażenia o tym czy coś jest dobre czy nie. Więc szybki rzut oka na mapę i jazda - klasyczna trasa na retro mtb, tudzież gravele - mało pchania, dużo zjazdu. Pod kolejkę na Szyndzielnię, potem 500m przewyższenia zrobione w 15 min za 42pln i właściwa jazda. Jest sobota, więc ludzi sporo. Cel pierwszy to…

0 Komentarzy

Bieszczady 2026

Trip roku... To byłby gdyby przebiegł zgodnie z planem. Ale tu nic nie było zgodnie z planem. Komplikacje od czwartku, w piątek kombinowanie jak koń pod górę aby tylko to skleić. Ale ciśnienie było, więc skleiliśmy. Od ojca pożyczyłem gruza, dobrze że to nie zima bo trzeba było by go z kabli odpalać. Za to ma inne zalety, np 3 rowery do środka to nawet małpa by zapakowała. Ropy zalane za 200pln, jedziemy. Ja i Krzynia. Dzisiaj tylko do Rymanowa.…

0 Komentarzy

Twierdza Przemyśl

Budzisz się w losowy dzień w środku tygodnia, za oknem jest lampa na 30* bez ani jednej chmurki na niebie, sprawdzasz na szybkości czy złapiesz pociąg - no złapiesz. Szybkie pakowanie, dzida na dworzec i jedziesz pod samą granicę z Ukrainą. Po drodze widzisz krajobraz po żniwach, czasem przy torach mijasz składy betonowych smoczych zębów, które wiadomo gdzie trafią. Na miejscu klimat trochę jak na kresach wschodnich, wielkie pola po horyzont, rzadka zabudowa gdzieniegdzie. Kierunek na Fort XV Borek. Ma…

0 Komentarzy

Odrzykoń i via ferrata w Czarnorzekach

Miał być zwykły wyjazd na zamek w Odrzykoniu, a wyszedł z tego wyjazd pełen zaskoczeń. Ale po kolei (nomen omen) - dojazd z Rzeszowa do Wojaszówki robię koleją. Pierwszy raz w życiu przejechałem linię nr 106. Jeździ tam spalinowy szynobus, zresztą taki sam jak do Mielca. Z miejscem na rowery jest lipa ale jakoś się udało. Jak nie ma za dużego obłożenia to jeden czy dwa rowery jeszcze da się nim przetransportować. Wysiadam w Wojaszówcę i teraz kieruje się pod…

0 Komentarzy

Retro DH Fest Wisła Nowa Osada 2026

Tak drogie dzieci, to jest Karpiel Armagedon z Marzocchi Supermonsterem. Zdarzają się na świecie takie combosy. I są ludzie którzy je mają. I w ostatni weekend w Wiśle Nowej Osadzie był wysyp takich ludzi i takiego gruzu. I ja z ziomkiem tam byłem. Ja na moim Nicolaiu Heliusie AM 2011, ziomek na Konie Stinky Deluxe 2007. Piękne zawody to były, chociaż niewiele z nich pamiętam. Ale takiego zatrzęsienia Kon stinky, Sant VP Free, jakichś starych Demo i Iron Horse Sunday'ów…

0 Komentarzy

Szlak Okrężny Tarnowa

Wyjątkowo nie lubię jeździć z punktu A do B jednym szlakiem. Próba przejechania GSB 11 lat temu skutecznie wybiła mi z głowy tego typu pomysły. Od każdej reguły zdarzają się jednak wyjątki. Tym bardziej że jest to bardzo łatwy kontent - jeden szlak, żadnych odbić, skomplikowanego planowania, umieszczania na siłę najciekawszych miejsc po drodze do planu wycieczki. Startuję z Woli Rzędzińskiej i wybrałem że będę jechał ze wschodu na zachód. Jakbym przeczuwał, że pierwsze kilkanaście km będzie najcięższe nawigacyjnie. No,…

0 Komentarzy

Wytapianie tłuszczu vol. 2 – Sucha Góra

Chyba nie uwierzyliście w tą bajeczkę, że jeżdżę na rowerze żeby schudnąć xd. Ja się pogodziłem z tym że jestem gruby i będę gruby do końca. Przynajmniej mogę żartować z grubych ludzi i nie być hipokrytą. Więc wieprze, do ćwiczeń! Ja tymczasem pojechałem sobie na Suchą Górę. Milówka pkp, potem szlak zielony do schroniska na Hali Boraczej, które znajduje się dobre 3 km od Boraczego Wierchu. Cały podjazd zajął równo godzinę. Tym razem stwierdziłem że nie będę sobie żałował prądu…

0 Komentarzy

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru