Wytapianie tłuszczu – vol.1 Borówa

Muszę przyznać sam przed sobą że spasłem się jak świnia w ciągu ostatniego roku. Ale nic nie może wiecznie trwać więc już od dobrego miesiąca żre mniej i przy każdej możliwej okazji chodzę na rower. Postępy są. Dzisiaj na tapecie singiel borówa, czyli najpierw podjazd na Magurkę. Po wypadzie na Chrobaczą sprzed tygodnia musiałem kupić nowego laczka na przód, więc jest znany i przeze mnie lubiany hajek. Ostatni raz miałem takiego w 2013, jeszcze w epoce jazdy na 26. Jaskinia…

0 Komentarzy

Pękła mi guma..

Nie pamiętam kiedy ostatni raz poszedłem na rower w deszcz. Zrobiłem się wygodny z wiekiem. Ale raz na czas można. Plan - Chrobacza. Wodospad wędrowców niezbyt zachwycający. Taka kaskada to jest na prawie każdym potoku jak się dobrze poszuka w okolicy Bielska. Tu Krzychu pokazuje że jest ok Marzyłem o zdjęciach w takiej pogodzie kilka miesięcy. Gdybym się wcześniej z ziomkiem nie ustawił to do dupy bym pojechał a nie w góry, za chuj by mi się nie chciało w…

1 Komentarz

Gary Fisher Hoo Koo E Koo 1998

Piękny egzemplarz, kupiony od pierwszego właściciela w specyfikacji niewiele odbiegającej od katalogu. Wracając z na chate wyłapałem jeszcze mandat za jazdę bez lampek. Poniżej zdjęcia jak wyglądał w dniu zakupu. Szybka całka zrobiona w 1 dzień (bo nie uznaję innych). Nowe laczki, kable i w zasadzie tyle. Zrobiłem na nim jedną jazdę jak pojechałem mu zrobić zdjęcia o tego bikeporna. Jest wyśmienity, jak każdy stary GF na którym jeździłem. Rock Shox Indy XC pracuje jak nowy, elastomery nie dość że…

0 Komentarzy

Skrzyczne po latach

Miałem wolne dzisiaj i nie mogąc się zdecydować na żadnego konkretnego tripa postanowiłem pojechać na Skrzyczne. Plus mieszkania w Bielsku - do Szczyrku z korby, potem połowa góry gondolką a druga połowa już na kołach. Widoków dzisiaj nie będzie - wszytko zamglone, chmury przewalają się z jednej strony na drugą. Ważne za to że w czwartek nie ma prawie ludzi na szlaku. Podjazd z Hali Skrzyczeńskiej do szczytu stokówkami to zaledwie 30min. Pod schroniskiem niestety czar pustych gór pryska, wiec…

0 Komentarzy

Krawców Wierch

Piątek i okno pogodowe na kilka godzin powoduje swędzenie dupy - trzeba gdzieś pojechać. Szybka kalkulacja - tu mi się nie chce, tam chyba braknie prądu, no to dobra - Krawców Wierch. Aż dziw że nigdy nie byłem. Do Rajczy pkp, potem na przęł. Glinka na najbardziej mulastej mapie, bo jednak wolałem mieć na cześć szlakową prąd bez limitu pod nogą. Z przęł. Glinka postanawiam początek szlaku ominąć słowackimi stokówkami. W około cały czas krążą chmury z krótkim ale solidnym…

0 Komentarzy

Kraków – Bielsko-Biała na dwa szrodeco

Odkąd przeprowadziłem się z krk do bielska chodził mi po głowie ten trip. Na logikę łatwiej było by go zrobić w drugą stronę, ale po pierwsze: lepiej się jedzie w stronę domu a po drugie wieczorny pociąg IC z Krakowa do BB jest zawsze oporowo zapchany ludźmi, że nie ma gdzie stanąć, nie mówiąc o powieszeniu tych dwóch elektrycznych kobył na hakach. Pogoda nylonowa, ale może nie lunie. Z racji że wyciągnąłem na tego tripa Kubę, 1/2 zespołu który postawił…

0 Komentarzy

Malinowska po robocie

Jest poniedziałek. Skończyłem robotę o 16. Wiedziałem co zrobić z wolnym czasem. Szrodeco naładowane do pełna, jedziemy. Kierunek Salmopol. Jesteśmy, od domu ok 2h na prądzie. Teraz zmiana kierunku, kierunek Malinowska. Sam Malinów omijam stokówką od południa. Pod samą Malinowską postanawiam wejść bez gruza. Zostawiam go przypiętego łańcuchem do drzewa, biorę ze sobą aparat i idę na szczyt. Widoczki porobione, tak ja ja teraz. Wracam z buta do gruza, stoi tak jak stał zapięty łańcuchem do drzewa. Myk z sakwy.…

0 Komentarzy

Kastle 5.0 Degree HDB 1993

Zbieranie retro mtb to nie tylko topowe rowery, najlepsze specyfikacje, ani miętowe stany. To przede wszystkim średniaki, albo wręcz low end. To rowery które dla 99% ludzi są złomem. Starym złomem. Nie w każdy weekend siedząc na kiblu rano znajdujemy perełki, zazwyczaj to są właśnie takie rowery. Więc po co to kupować? Po pierwsze - bo lubimy. Kolejne powody są proste - mamy swoją ulubioną markę, czasem trafi się ciekawa wersja i prawie zawsze są to rowery za stówkę czy…

0 Komentarzy

Skrzyczne, pół metra śniegu i prąd

Tydzień przed świętami wielkanocnymi ustawiłem się z Krzychem na rower. Pogoda była juz przed weekendem średnia, ale nic nie zapowiadało tego co się stanie w sobotę. W Bielsku padał deszcz, norma na koniec marca, za to w górach regularny śnieg, w dodatku mokry, klejący się do wszystkiego. No ale jak już goście przyjechali to jedziemy! Jak miało się szybko okazać plan był zbyt ambitny. A plan był jaki że z Doliny Zimnika wjedziemy stokówkami na Skrzyczne. Xd. Mają rozmach, skurwysyny...…

0 Komentarzy
Read more about the article Niby wiosna ale nie do końca – Wisła
Schronisko PTTK na Stożku

Niby wiosna ale nie do końca – Wisła

Wczoraj sobie odświeżyłem jak wygląda kawałek GSB od Stożka do Kubalonki. No wygląda pięknie. Jadę z Krzychem. Na S1 do Cieszyna zobaczyliśmy gościa co miał rower spadnięty z bagażnika na haku. 15km migania poganiaczami, trąbienia, żeby chłop w końcu skumał że rower mu spadł z bagażnika. Blacha z Warszawy, no dramat. Zaraz po tym odpadamy na Wisłę. W końcu dojeżdżamy do Wisły, Krzychu ogarnia rower z wypożyczalni, corratec nawet ładny i jedziemy szlakiem niebieskim w stronę Stożka Pod sam Stożek…

0 Komentarzy

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru