Grota Komonieckiego i skansen w Ślemieniu

Kontynuując dobrą passę jeżdżenia w góry max co 3 dni, postanawiam odwiedzić bardzo charakterystyczne miejsce w Beskidzie Małym. I nie, nie jest to Łysa xd. Wiele filmów i opisów tego miejsca widziałem, ale zawsze było nie po drodze. Bo wytracanie wysokości jak sie jedzie msb jest bezsensu, a grota nie jest po drodze w żadnym sensownym przebiegu tripa. Do żywca desant pkp, potem trochę ponad 20km asfaltów 3cio rzędnymi drogami O tam byłem jeszcze przedwczoraj. W Ślemieniu postanawiam odwiedzić Żywiecki…

0 Komentarzy

Muńcuł speedrun

Plan był taki żeby w jak najkrótszym czasie wjechać i zjechać z Muńcoła (chyba tak się odmienia?). Start i meta Rajcza centrum pkp. Z doliny Danielki na przęł. Kotarz trawersuje zajebista stokówka, tak zdobywam 400m przewyżki. 30 min. Na tym rozdrożu trzeba na prawo, lekko w doł. Całkowicie nieintuicyjnie. Robię speedrun bo wszedzie dookoła pada, mnie też mżawka łapie co chwilę, ale jeszcze taka, że nie przelewa się przez las do samej ziemi. Jak nie muszę chować elektroniki z kieszeni…

0 Komentarzy

Twierdza Przemyśl

Budzisz się w losowy dzień w środku tygodnia, za oknem jest lampa na 30* bez ani jednej chmurki na niebie, sprawdzasz na szybkości czy złapiesz pociąg - no złapiesz. Szybkie pakowanie, dzida na dworzec i jedziesz pod samą granicę z Ukrainą. Po drodze widzisz krajobraz po żniwach, czasem przy torach mijasz składy betonowych smoczych zębów, które wiadomo gdzie trafią. Na miejscu klimat trochę jak na kresach wschodnich, wielkie pola po horyzont, rzadka zabudowa gdzieniegdzie. Kierunek na Fort XV Borek. Ma…

0 Komentarzy

Odrzykoń i via ferrata w Czarnorzekach

Miał być zwykły wyjazd na zamek w Odrzykoniu, a wyszedł z tego wyjazd pełen zaskoczeń. Ale po kolei (nomen omen) - dojazd z Rzeszowa do Wojaszówki robię koleją. Pierwszy raz w życiu przejechałem linię nr 106. Jeździ tam spalinowy szynobus, zresztą taki sam jak do Mielca. Z miejscem na rowery jest lipa ale jakoś się udało. Jak nie ma za dużego obłożenia to jeden czy dwa rowery jeszcze da się nim przetransportować. Wysiadam w Wojaszówcę i teraz kieruje się pod…

0 Komentarzy

Retro DH Fest Wisła Nowa Osada 2026

Tak drogie dzieci, to jest Karpiel Armagedon z Marzocchi Supermonsterem. Zdarzają się na świecie takie combosy. I są ludzie którzy je mają. I w ostatni weekend w Wiśle Nowej Osadzie był wysyp takich ludzi i takiego gruzu. I ja z ziomkiem tam byłem. Ja na moim Nicolaiu Heliusie AM 2011, ziomek na Konie Stinky Deluxe 2007. Piękne zawody to były, chociaż niewiele z nich pamiętam. Ale takiego zatrzęsienia Kon stinky, Sant VP Free, jakichś starych Demo i Iron Horse Sunday'ów…

0 Komentarzy

Szlak Okrężny Tarnowa

Wyjątkowo nie lubię jeździć z punktu A do B jednym szlakiem. Próba przejechania GSB 11 lat temu skutecznie wybiła mi z głowy tego typu pomysły. Od każdej reguły zdarzają się jednak wyjątki. Tym bardziej że jest to bardzo łatwy kontent - jeden szlak, żadnych odbić, skomplikowanego planowania, umieszczania na siłę najciekawszych miejsc po drodze do planu wycieczki. Startuję z Woli Rzędzińskiej i wybrałem że będę jechał ze wschodu na zachód. Jakbym przeczuwał, że pierwsze kilkanaście km będzie najcięższe nawigacyjnie. No,…

0 Komentarzy

Wytapianie tłuszczu vol. 2 – Sucha Góra

Chyba nie uwierzyliście w tą bajeczkę, że jeżdżę na rowerze żeby schudnąć xd. Ja się pogodziłem z tym że jestem gruby i będę gruby do końca. Przynajmniej mogę żartować z grubych ludzi i nie być hipokrytą. Więc wieprze, do ćwiczeń! Ja tymczasem pojechałem sobie na Suchą Górę. Milówka pkp, potem szlak zielony do schroniska na Hali Boraczej, które znajduje się dobre 3 km od Boraczego Wierchu. Cały podjazd zajął równo godzinę. Tym razem stwierdziłem że nie będę sobie żałował prądu…

0 Komentarzy

Tak wygląda typowy 15 sierpnia

(*) Jak jesteś w południowej Polsce i rok pogodowy nie odbiega od średniej. Dla mnie to też zawsze dwa tygodnie urlopu. W tym roku się lekko przeciągnie. Dzisiaj szybki przelot po okolicach domu rodzinnego. Późne lato to najładniejsza część roku - wyżowa pogoda, ciepło ocierające się o żar, ale już z chłodnymi wieczorami, liście na drzewach lekko złote od suszy. Wcale bym się nie obraził gdyby tak wyglądał cały rok. No, ewentualnie jeszcze miesiąc zimy z metrowym śniegiem i mrozem…

0 Komentarzy

Tu się jeździ dla widoków

Zaczynamy tripa o 14:30. Późno nie? Może i tak, ale nic nie ucieknie. Najwyżej się tripa skróci. Start z Lipowej, Dolina Zimnika chłodna jak zawsze. Klasa w upale na 30 oczek. Podjazd na Skrzyczne robimy drugą najlepszą opcją jaką znam czyli pożarową L-5 (najlepsza to wyciąg w Szczyrku). Całość pod schronisko zajęła nam jakieś 2h 10min Ach, ten prąd. W schronisku zabawiamy dłuższą chwilę, to zresztą zupełnie normalne dla naszego duetu. Piwko, serek zwany potocznie łoscypkiem po którym nawet niedźwiedź…

0 Komentarzy

Masyw Rysianki trawersami stoi

Jest sierpniowy poniedziałek, od roboty wolny cały dzień, niby masz coś tam załatwić ale bez spiny, są drugie terminy. Pakujesz więc najpotrzebniejsze rzeczy, kupujesz bilet na pociąg (Koleje Śląskie, to może być wasza reklama) i jedziesz na z góry upatrzone pozycje. Wysiadasz z pociągu w Węgierskiej i turlasz się 45min do końca Żabnicy. Upał w pełnym słońcu jest nie do zniesienia, jakoś 36*, chociaż tyle dobrego, że w suchym powietrzu. W lesie zaczyna być znośnie, ale co z tego jak…

2 komentarze

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru