Wytapianie tłuszczu vol. 2 – Sucha Góra
Chyba nie uwierzyliście w tą bajeczkę, że jeżdżę na rowerze żeby schudnąć xd. Ja się pogodziłem z tym że jestem gruby i będę gruby do końca. Przynajmniej mogę żartować z grubych ludzi i nie być hipokrytą. Więc wieprze, do ćwiczeń! Ja tymczasem pojechałem sobie na Suchą Górę. Milówka pkp, potem szlak zielony do schroniska na Hali Boraczej, które znajduje się dobre 3 km od Boraczego Wierchu. Cały podjazd zajął równo godzinę. Tym razem stwierdziłem że nie będę sobie żałował prądu…
