Twierdza Przemyśl

Budzisz się w losowy dzień w środku tygodnia, za oknem jest lampa na 30* bez ani jednej chmurki na niebie, sprawdzasz na szybkości czy złapiesz pociąg - no złapiesz. Szybkie pakowanie, dzida na dworzec i jedziesz pod samą granicę z Ukrainą. Po drodze widzisz krajobraz po żniwach, czasem przy torach mijasz składy betonowych smoczych zębów, które wiadomo gdzie trafią. Na miejscu klimat trochę jak na kresach wschodnich, wielkie pola po horyzont, rzadka zabudowa gdzieniegdzie. Kierunek na Fort XV Borek. Ma…

0 Komentarzy

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru