Krawców Wierch

Piątek i okno pogodowe na kilka godzin powoduje swędzenie dupy - trzeba gdzieś pojechać. Szybka kalkulacja - tu mi się nie chce, tam chyba braknie prądu, no to dobra - Krawców Wierch. Aż dziw że nigdy nie byłem. Do Rajczy pkp, potem na przęł. Glinka na najbardziej mulastej mapie, bo jednak wolałem mieć na cześć szlakową prąd bez limitu pod nogą. Z przęł. Glinka postanawiam początek szlaku ominąć słowackimi stokówkami. W około cały czas krążą chmury z krótkim ale solidnym…

0 Komentarzy

Kraków – Bielsko-Biała na dwa szrodeco

Odkąd przeprowadziłem się z krk do bielska chodził mi po głowie ten trip. Na logikę łatwiej było by go zrobić w drugą stronę, ale po pierwsze: lepiej się jedzie w stronę domu a po drugie wieczorny pociąg IC z Krakowa do BB jest zawsze oporowo zapchany ludźmi, że nie ma gdzie stanąć, nie mówiąc o powieszeniu tych dwóch elektrycznych kobył na hakach. Pogoda nylonowa, ale może nie lunie. Z racji że wyciągnąłem na tego tripa Kubę, 1/2 zespołu który postawił…

0 Komentarzy

Malinowska po robocie

Jest poniedziałek. Skończyłem robotę o 16. Wiedziałem co zrobić z wolnym czasem. Szrodeco naładowane do pełna, jedziemy. Kierunek Salmopol. Jesteśmy, od domu ok 2h na prądzie. Teraz zmiana kierunku, kierunek Malinowska. Sam Malinów omijam stokówką od południa. Pod samą Malinowską postanawiam wejść bez gruza. Zostawiam go przypiętego łańcuchem do drzewa, biorę ze sobą aparat i idę na szczyt. Widoczki porobione, tak ja ja teraz. Wracam z buta do gruza, stoi tak jak stał zapięty łańcuchem do drzewa. Myk z sakwy.…

0 Komentarzy
Read more about the article Niby wiosna ale nie do końca – Wisła
Schronisko PTTK na Stożku

Niby wiosna ale nie do końca – Wisła

Wczoraj sobie odświeżyłem jak wygląda kawałek GSB od Stożka do Kubalonki. No wygląda pięknie. Jadę z Krzychem. Na S1 do Cieszyna zobaczyliśmy gościa co miał rower spadnięty z bagażnika na haku. 15km migania poganiaczami, trąbienia, żeby chłop w końcu skumał że rower mu spadł z bagażnika. Blacha z Warszawy, no dramat. Zaraz po tym odpadamy na Wisłę. W końcu dojeżdżamy do Wisły, Krzychu ogarnia rower z wypożyczalni, corratec nawet ładny i jedziemy szlakiem niebieskim w stronę Stożka Pod sam Stożek…

0 Komentarzy

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru