Na kaca najlepsze jest czyste, górskie powietrze
Ahh, Rymanów Zdrój! Jakież to jest piękne miejsce. Najpierw przyjeżdżali tu moi dziadkowie w latach 80/90 zeszłego wieku. Potem moi rodzice razem ze mną i siostrą. Całe lata gimnazjalno-licealne siedziałem tu i jeździłem po okolicznych górach. Dla szczawika z pierwszym fullem w 2010/2011 roku to było coś! Miałem 16 lat, rower, nic do roboty i czas. Czas o który dzisiaj muszę walczyć wszystkimi dostępnymi metodami. Nie ważne, że dzisiaj mam tu 300km, kilka razy w roku muszę tu przyjechać. Czasem…
