Skrzyczne, pół metra śniegu i prąd

Tydzień przed świętami wielkanocnymi ustawiłem się z Krzychem na rower. Pogoda była juz przed weekendem średnia, ale nic nie zapowiadało tego co się w sobotę. W Bielsku padał deszcz, norma na koniec marca, za to w górach regularny śnieg, w dodatku mokry, klejący się do wszystkiego. No ale jak już goście przyjechali to jedziemy! Jak miało się szybko okazać plan był zbyt ambitny. A plan był jaki że z Doliny Zimnika wjedziemy stokówkami na Skrzyczne. Xd. Mają rozmach, skurwysyny... Tu…

0 Komentarzy

Wypad z baru bo nie ma więcej towaru